W czerwcu mija dokładnie sto lat od dnia, kiedy w Wilnie przyszedł na świat mój dziadek, Józef Krupski (1917–1992). Z okazji tej okrągłej rocznicy warto przypomnieć jego biografię – klasyczny dla jego pokolenia życiorys, w którym muzyczna pasja przeplatała się z wojenną historią, przymusową migracją i pracą rzemieślniczą.
Młodość w Wilnie i przedwojenny repertuar
Józef Krupski od dzieciństwa wykazywał talent muzyczny. Grę na strunowych cymbałach wileńskich opanował w Żaściunach pod Wilnem pod kierunkiem swojego wuja, Stanisława Marcinkiewicza. Instrument opanował na tyle szybko, że jako dwunastolatek grał już na lokalnych zabawach i weselach.
W 1935 roku zaczął występować w duecie z harmonistą Teofilem. Grali wyłącznie ze słuchu. Wspólnie obsłużyli około 50 wesel w okolicach Wilna, wykonując zróżnicowany repertuar:
- tradycyjne utwory z Wileńszczyzny: polki, walce, oberki, krakowiaki, kadryle i marsze,
- modne w latach 30. XX wieku melodie i piosenki popularne.
Równolegle z muzyką dziadek uczył się zawodu krawca w warsztacie Kuźniecowa przy ul. Piłsudskiego w Wilnie.
Wojna, praca w „Warmii” i powrót do instrumentu
W 1939 roku Józef Krupski brał udział w kampanii wrześniowej. Niedługo później, w 1940 roku, ożenił się z Janiną Sokołowską, z którą miał czterech synów i dwie córki. W 1942 roku został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec, gdzie pracował w fabryce Opla.
Po wojnie losy rzuciły go na Mazury. Przez krótki czas mieszkał w Elblągu, by ostatecznie osiedlić się w Kętrzynie, gdzie przez lata pracował jako krawiec w Zakładach Odzieżowych „Warmia”. Przez długi czas nie grał – jego pierwsze cymbały zostały w Wilnie.
Sytuacja zmieniła się dopiero na emeryturze. W 1982 roku postanowił samodzielnie zbudować nowe cymbały. Drewno na konstrukcję pozyskał ze starej skrzyni po swojej babci. Kołki do naciągania strun wykonano w kętrzyńskiej cukrowni. Instrument miał 17 pasm po 5 strun (łącznie 85 strun). Strój tych cymbałów został później opisany w podręczniku Edwarda Mojsaka „Szkoła gry na cymbałach”.
Działalność festiwalowa i ochrona dziedzictwa
Choć początkowo grał tylko dla relaksu, z czasem zaczął brać udział w przeglądach i festiwalach muzyki ludowej, zdobywając liczne nagrody (w tym I miejsce na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym).
W 1986 roku mój dziadek zaczął uczyć gry swojego wnuka, Andrzeja Zajko. Wspólnie koncertowali m.in. na Suwalskich Jarmarkach Folkloru w Węgorzewie czy Turniejach Instrumentalistów Ludowych w Gryfinie. Ich wspólne oraz solowe wykonania zostały zarejestrowane i znajdują się obecnie w zbiorach Radiowego Centrum Kultury Ludowej Polskiego Radia w Warszawie oraz Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk (IS PAN).
Około 1990 roku Józef Krupski zmodyfikował swoje cymbały, zmniejszając ich wagę i gabaryty (ten egzemplarz niestety zaginął).
Pamięć i zapowiedź wystawy
Dziś tradycja zapoczątkowana w Żaściunach jest nadal kontynuowana. Melodie z repertuaru Józefa Krupskiego wykonuję osobiście, pojawiają się one także w nowoczesnych aranżacjach zespołu Berklejdy oraz w grze młodego pokolenia cymbalistów.
Już za miesiąc w Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie odbędzie się uroczyste otwarcie wystawy poświęconej życiu i działalności Józefa Krupskiego. Szczegółowe informacje i program tego wydarzenia podam wkrótce.
![]() |
| Józef Krupski |

