Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie przekazał mi jubileuszowy katalog zatytułowany „Niech grają cymbały”. To starannie opracowane podsumowanie czterech dekad Spotkań Cymbalistów, za które podziękowania należą się redaktorkom wydawnictwa – pani Marii Kuli oraz Agnieszce Balawejder.
Ta licząca 126 stron książka, wydana w 2021 roku z okazji 40-lecia festiwalu, budzi we mnie osobiste wspomnienia. Z rzeszowskim konkursem łączą mnie bliskie relacje, a w 2019 roku miałem zaszczyt zasiadać w tamtejszym jury, co było ciekawym doświadczeniem.
Cztery dekady historii i ewolucji festiwalu
Publikacja przynosi rzetelny wgląd w to, jak rzeszowski przegląd rozwijał się od samego początku. Pierwsza edycja ruszyła w grudniu 1981 roku i poza jedną przerwą w roku 1983, impreza odbywa się nieprzerwanie.
Z dokumentów wyłania się kronika zmian:
-
Miejsca spotkań: Festiwal zmieniał swoją przestrzeń – od początków w klubie Turkus, przez restaurację Bohema, aż po salę widowiskową WDK.
-
Formuła i kategorie: Konkurs dopasowywał się do nowych realiów. W 1982 roku utworzono sekcję dla młodzieży, a w 1991 roku dla dzieci. Z czasem zaczęto też przyznawać nagrody specjalne, doceniając m.in. nauczycieli oraz samych wytwórców instrumentów.
-
Geografia wykonawców: Przez lata trzon stanowili muzycy z Podkarpacia, jednak w 2011 roku regulamin otworzył się na nowe regiony. To wtedy na scenie pojawili się pierwsi cymbaliści z Dolnego Śląska oraz z województwa warmińsko-mazurskiego. Wprowadzono też możliwość zaprezentowania jednego utworu spoza nurtu muzyki ludowej.
W kronikach zachowały się liczne reportaże i anegdoty – jak choćby ta o spontanicznym zaproszeniu do konkursu węgierskich Romów czy o współpracy dziennikarzy budujących bazę fotograficzną i dźwiękową tego wydarzenia.
Konstrukcja, ludzie i rysunki z poczuciem humoru
Sama publikacja wyróżnia się dopracowaną stroną edytorską – twarda okładka, wysokiej jakości papier i dobrze dobrane, kolorowe zdjęcia tworzą udaną całość. Wewnątrz znajdziemy teksty i zdjęcia znawców tematu i badaczy, wśród których są Damian Drąg, prof. Piotr Dahlig, Adam Martoń czy Sławomir Wnęk. Książka kreśli historię podkarpackiej tradycji, ale sięga też znacznie głębiej w przeszłość.
Dla osób interesujących się rzemiosłem dużą wartością będą rozdziały techniczne. Autorzy opisują budowę cymbałów, a dzięki fotografiom można zajrzeć bezpośrednio do wnętrza instrumentu i przeanalizować jego konstrukcję.
Ciekawym akcentem są rysunki autorstwa Łukasza Barna. Te trafne grafiki w lekki sposób komentują codzienność cymbalisty.
„Niech grają cymbały” to pozycja, która w kompleksowy sposób dokumentuje ochronę tego instrumentu przed zapomnieniem. Zachęcam do zapoznania się z tą publikacją.
![]() |
| Okładka katalogu |
![]() |
| Sylwetki cymbalistów biorących udział w spotkaniach |


