Na 42. Jarmark Folkloru do Węgorzewa przyjechałem niedługo po powrocie z Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym, gdzie otrzymałem nagrodę główną tej imprezy – „Basztę”. Jako reprezentant regionu miałem przyjemność otworzyć część artystyczną węgorzewskiego jarmarku i zagrać zestaw tradycyjnych melodii wileńskich. Była to moja szósta z kolei obecność na tej imprezie.
Pokazy żywego rzemiosła i ruch na straganach
Ponad 230 wystawców z Polski i zagranicy wypełniło Plac Wolności oraz tereny przy Muzeum Kultury Ludowej. Obok tradycyjnego handlu dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy dawnych rzemiosł na żywo.
Można było z bliska przyjrzeć się pracy kowala, zobaczyć plecionkarstwo, przędzenie na kołowrotku, tkanie na krosnach czy toczenie naczyń na kole garncarskim. Dla odwiedzających to rzadka okazja, by zobaczyć te rzemiosła bezpośrednio w akcji.
![]() |
| Fot. Ewelina Bida. Pamiątkowe zdjęcie grupowe uczestników jarmarku |
Spotkanie ze Stanisławem Kondratem i podsumowanie
Wśród muzykantów obecnych na jarmarku po raz pierwszy w Węgorzewie pojawił się Stanisław Kondrat – cymbalista reprezentujący również tradycję wileńską. Z niezrozumiałych dla mnie względów Pan Stanisław nie otrzymał nawet wyróżnienia. Wydaje mi się, że jury nie dostrzegło, że na scenie pojawił się ostatni żyjący, autentyczny cymbalista przesiedlony z Wileńszczyzny w nowe granice Polski po II wojnie światowej. Stanisław Kondrat jednak był bardzo zadowolony z samego występu na węgorzewskiej scenie.
Na pamiątkę udziału wszyscy wykonawcy otrzymali dyplomy oraz ceramiczne plakietki z muzealnej pracowni, przedstawiające tym razem postać harmonisty. Coroczne wyjazdy do Węgorzewa pokazują, jak ważnym punktem na mapie kultury tradycyjnej pozostaje to miasto.
![]() |
| Fot. Piotr Krupski. Stanisław Kondrat i Anna Minkiewicz-Zaremba z Radia Olsztyn |
![]() |
| Dyplom |



