W ramach lokalnej działalności koncertowej moi przyjaciele zorganizowali mi wieczór autorski połączony z prezentacją muzyczną w restauracji Galeona w Elblągu przy ul. Krótkiej 5. Podczas występu, który rozpoczął się o godzinie 18:00, przedstawiłem słuchaczom historię oraz specyfikę techniczną cymbałów wileńskich, a także przybliżyłem sylwetkę mojego dziadka, Józefa Krupskiego – przedwojennego cymbalisty pochodzącego z Wilna.
Po zakończeniu wydarzenia obszerny artykuł oraz wywiad ze mną opublikował na swojej stronie Artur Wyszyński, organizator tego wieczoru, który można przeczytać pod poniższym linkiem:
🌐 Koncert Piotra Krupskiego na cymbałach wileńskich
Poniżej przedstawiam szczegółowe rozwinięcie wątków organologicznych i historycznych, które stanowiły oś prelekcji podczas tego wieczoru.
![]() |
| Plakat zapraszający na spotkanie |
Organologia: Czym różnią się cymbały od dzwonków chromatycznych?
W powszechnej świadomości, zakorzenionej często w edukacji wczesnoszkolnej, pojęcie „cymbały” bywa błędnie utożsamiane z dzwonkami chromatycznymi lub diatonicznymi (potocznie nazywanymi cymbałkami). Pod kątem klasyfikacji organologicznej są to dwa zupełnie inne instrumenty:
-
Dzwonki: To instrumenty perkusyjne (idiofony), w których źródłem dźwięku są metalowe sztabki uderzane pałeczkami.
-
Cymbały: To instrumenty strunowe (chordofony), w których dźwięk powstaje w wyniku uderzania strun specjalnie wyprofilowanymi pałeczkami.
Konstrukcja tradycyjnych cymbałów wileńskich składa się z ramy wykonanej z twardego drewna bukowego oraz płyt rezonansowych z drewna sosnowego. Wewnątrz pudła rezonansowego wycina się od dwóch do czterech otworów rezonansowych. Łączny naciąg dziesiątek metalowych strun wywołuje duże naprężenia w całej konstrukcji. Wymaga to od lutnika zastosowania precyzyjnych połączeń stolarskich, aby instrument nie uległ odkształceniu.
Mój egzemplarz to dokładna replika instrumentu mojego dziadka, wykonana przez Artura Jachimowicza na podstawie zachowanych fotografii archiwalnych. Instrument charakteryzuje się obecnością 17 pasm, w których znajduje się po 5 strun, co daje łącznie 85 strun do nastrojenia. Współcześnie wykorzystuję profesjonalne struny produkcji niemieckiej, podczas gdy dawni cymbaliści wiejscy z braku surowców zmuszeni byli do stosowania materiałów improwizowanych, takich jak druty telefoniczne czy rozplecione linki hamulcowe.
| Wieczór w Galeonie |
Specyfika strojenia i wrażliwość na czynniki atmosferyczne
Prawidłowe nastrojenie 85 strun wymaga dużej dokładności. Dawniej proces ten realizowano wyłącznie ze słuchu – mój dziadek poświęcał na tę czynność dużo czasu. Obecnie proces ten można skrócić do około 30 minut przy użyciu cyfrowych tunerów elektronicznych.
Instrument charakteryzuje się jednak bardzo wysoką wrażliwością na zmiany temperatury i wilgotności powietrza. Podczas występów plenerowych nagła zmiana ekspozycji (np. przejście z cienia w strefę nasłonecznioną) powoduje gwałtowne rozciąganie lub kurczenie się metalu, co wymusza ponowne skorygowanie stroju już po kilku minutach.
Ewolucja historyczna i powojenne migracje
Pierwsze udokumentowane wzmianki o instrumentach z rodziny cymbałów pochodzą z III wieku p.n.e. z obszaru Persji. Do Europy instrument dotarł dwoma niezależnymi szlakami: południowo-wschodnim (przez Turcję i Bałkany) oraz południowo-zachodnim (przez Afrykę Północną na Półwysep Iberyjski). W Polsce instrument pojawił się w okresie średniowiecza, osiągając szczyt popularności w XIX i na początku XX wieku, głównie na terenie Kresów Wschodnich.
Po 1945 roku, w wyniku masowych przesiedleń ludności, tradycja gry na cymbałach wileńskich przeniosła się w nowe granice Polski – głównie na Pomorza oraz dawnych Prus Wschodnich (dzisiejsze województwo warmińsko-mazurskie). Podobne instrumenty w różnych stadiach ewolucji (od prostych form przenośnych po zaawansowane wersje koncertowe z tłumikami pedałowymi, takie jak cymbały węgierskie, będące bezpośrednim przodkiem fortepianu) występują również w Czechach, Słowacji, Mołdawii, Austrii, na Białorusi i Ukrainie.
W drugiej połowie XX wieku tradycyjni cymbaliści zostali w dużej mierze wyparci z kapel weselnych przez upowszechniające się akordeony. Wynikało to z prostej zasady – głośny instrument całkowicie dominował i tłumił subtelniejsze, strunowe brzmienie cymbałów.
| Piotr Krupski opowiada o budowie cymbałów |
Pokoleniowy kontekst: Józef Krupski i zespół Berklejdy
Oś mojej prezentacji w Galeonie stanowiła historia mojego dziadka, Józefa Krupskiego (1917–1992). Urodzony w Wilnie, z zawodu krawiec, naukę gry na cymbałach rozpoczął w wieku 12 lat pod kierunkiem Stanisława Marcinkiewicza. W latach 30. XX wieku współtworzył popularny duet weselny z harmonistą Teofilem, z którym obsługiwał kilkadziesiąt uroczystości w regionie, grając wyłącznie ze słuchu.
Po udziale w kampanii wrześniowej i wywózce na roboty przymusowe do Niemiec, Józef Krupski po wojnie zatrzymał się na krótko w Elblągu, by ostatecznie osiedlić się w Kętrzynie, gdzie pracował w Zakładach Odzieżowych „Warmia”. Do muzykowania powrócił dopiero po przejściu na emeryturę. Ponieważ jego przedwojenny instrument zaginął, samodzielnie zrekonstruował cymbały, wykorzystując jako bazę drewnianą skrzynię.
Od 1983 roku dziadek przekazywał wiedzę swojemu wnukowi, Andrzejowi Zajko. Wspólnie występowali na kluczowych festiwalach muzyki tradycyjnej, zdobywając główne nagrody m.in. na Suwalskim Jarmarku Folkloru w Węgorzewie czy Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Ich wykonania zostały zarejestrowane i spoczywają w archiwach Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk oraz Radiowego Centrum Kultury Ludowej w Warszawie. Andrzej Zajko był później członkiem grupy „Berklejdy”, która w 1998 roku wydała wysoko ocenianą płytę „Muzyka nasłuchana”.
| Niespodzianka organizatora – oprawione zdjęcie Józefa Krupskiego |
Podsumowanie wydarzenia
Wieczór autorski w elbląskiej Galeonie zgromadził około 40 słuchaczy, co przy ograniczonej przestrzeni lokalu przełożyło się na pełną obsadę miejsc siedzących i stojących. Bezpośrednie spotkanie z publicznością pozwoliło na skuteczne sprostowanie nawarstwiających się przez lata mitów wokół historii i techniki budowy tego instrumentu.

