Udzieliłem wywiadu dla e-Światowid – codziennej gazety internetowej dokumentującej życie kulturalne na obszarze Warmii, Mazur, Żuław i Powiśla. Rozmowę poprowadziła redaktor Agnieszka Jarzębska. Rozmawialiśmy o realiach odtwarzania wileńskich tradycji muzycznych w województwie warmińsko-mazurskim, rekonstrukcji instrumentu oraz o moich dotychczasowych występach festiwalowych.
Pełne nagranie rozmowy jest dostępne bezpośrednio na stronie portalu:
🔊
Poniżej przedstawiam kluczowe wątki i tło historyczne poruszone w tym materiale.
Tradycje cymbalistyczne w regionie warmińsko-mazurskim
W rejonie Elbląga i najbliższych okolic muzyka cymbałowa jest obecnie zjawiskiem rzadkim. Sytuacja wygląda inaczej we wschodniej części województwa warmińsko-mazurskiego, na przykład w Stradunach koło Ełku, gdzie funkcjonowało silne środowisko skupione wokół tradycji wileńskich.
Jeszcze 20–30 lat temu w naszym regionie żyło i działało wielu cymbalistów. Byli to głównie powojenni przesiedleńcy z Wileńszczyzny. Z powodu upływu czasu tradycja ta niemal całkowicie zanikła – jednym z ostatnich aktywnych muzyków starszego pokolenia jest Wacław Kułakowski z Ełku (mający 92 lata). Moja obecność w Elblągu wynika bezpośrednio z historii rodzinnej: mój dziadek, Józef Krupski, grał na cymbałach na Wileńszczyźnie przed II wojną światową, a w 1946 roku został przesiedlony do Elbląga. Po pięciu latach przeniósł się na stałe do Kętrzyna, jednak część rodziny pozostała w Elblągu.
Rekonstrukcja instrumentu i nauka z archiwalnych nagrań
W mojej rodzinie nie doszło do bezpośredniego, pokoleniowego przekazania tradycji wykonawczej. Mój dziadek zmarł dwie dekady przed tym, zanim ja zacząłem grać na cymbałach. Choć w dzieciństwie pokazywał mi podstawy gry podczas wakacji i ferii, zainteresowanie tą muzyką przyszło u mnie dopiero z wiekiem.
Proces nauki wymagał pokonania dwóch istotnych barier:
- Brak instrumentu: Oryginalne cymbały dziadka nie zachowały się. Nowy instrument został odtworzony od podstaw. Zleciłem lutnikowi wykonanie dokładnej repliki na podstawie archiwalnych fotografii rodzinnych.
- Odtwarzanie repertuaru: Mój program koncertowy opiera się wyłącznie na repertuarze wileńskim z lat 30. XX wieku. Melodii uczę się z zachowanych nagrań Józefa Krupskiego. Korzystam zarówno z archiwów domowych, jak i z oficjalnych rejestracji dokonanych przed laty przez Polskie Radio oraz Polską Akademię Nauk (Instytut Sztuki), gdzie dokumentowano występy mojego dziadka jako laureata ogólnopolskich festiwali.
Podczas pracy nad materiałem staram się zachować niezmieniony rdzeń oraz strukturę melodyczną utworów, tak aby były one w pełni rozpoznawalne, choć naturalne różnice wykonawcze sprawiają, że każda interpretacja ma swój indywidualny charakter.
Praktyka wykonawcza i weryfikacja festiwalowa
Muzyka cymbałowa opiera się na tradycyjnym wykonawstwie ze słuchu, bez użycia zapisu nutowego. Wymaga ona od słuchacza skupienia; krótszy kontakt z tym instrumentem, na przykład podczas masowych imprez takich jak Elbląskie Święto Chleba, nie pozwala na pełne poznanie struktury tych utworów, na które składają się głównie polki, oberki, marsze oraz tradycyjne walce.
Mimo stosunkowo krótkiego stażu gry, moje próby wiernego odtwarzania repertuaru wileńskiego spotkały się z uznaniem na ogólnopolskich przeglądach:
- Zostałem laureatem Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą (II nagroda w kategorii folklor-kontynuacja).
- Zająłem trzecie miejsce podczas pierwszej edycji Turnieju Muzyków Prawdziwych w Filharmonii Szczecińskiej.
Udział w tego typu wydarzeniach nie wiąże się dla mnie z rywalizacją, lecz jest formą przypomnienia sylwetek dawnych wykonawców i przedłużenia ciągłości ich tradycji muzycznej.
n
![]() |
| Piotr Krupski przed Bramą Targową w Elblągu. Fot. Agnieszka Jarzębska |

