26 sierpnia w Becejłach odbyły się dożynki gminno-parafialne. Wystąpiłem tam na zaproszenie Pana Józefa Murawskiego. Mimo nieprzerwanie padającego deszczu publiczność obejrzała wiele występów. Organizatorzy zadbali o ogromny namiot, pod którym widzowie mogli schronić się przed ulewą.
Na scenie zaprezentował się miejscowy zespół śpiewaczy „Pogranicze” z Szypliszk, zespół „Sūduonia” z Kazlų Rūda na Litwie oraz „Rossijana” z Czerniachowska. Ja wykonałem na cymbałach kilka melodii z Wileńszczyzny. Występ, jak sądzę, spotkał się z życzliwym przyjęciem. Dużą atrakcją okazał się także pokaz rosyjskiej grupy cyrkowej „Junost” z Czerniachowska.
| Na scenie w Becejłach. Fot. Krystyna Folejewska. |
![]() |
| Dyplom |
Józef Murawski – animator tradycji z Postawelka
Przy okazji tego wyjazdu warto przybliżyć sylwetkę człowieka, który mnie tam zaprosił. Józef Murawski to znany artysta i zasłużony animator kultury na polsko-litewskim pograniczu. Od urodzenia miesza we wsi Postawelek, gdzie prowadzi gospodarstwo rolne. Pochodzi z rodziny o silnych tradycjach muzycznych, w której od pokoleń ceniono dobrych śpiewaków.
Sam od 1987 roku pełni funkcję kierownika zespołu „Pogranicze”, a także jest prezesem suwalskiego oddziału Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Jego działalność opiera się na rzetelnych badaniach etnograficznych i terenowych, prowadzonych we współpracy z ośrodkami naukowymi. Dzięki nim udało się m.in. zrekonstruować tradycyjne stroje subregionalne zespołu czy przywrócić dawne, niepraktykowane już widowiska obrzędowe. Za swoją wieloletnią pracę Józef Murawski został uhonorowany wieloma odznaczeniami, w tym Złotym Krzyżem Zasługi oraz Nagrodą im. Oskara Kolberga.
Muzyczne spotkanie w Zajeździe Żubryn
Wieczorem zostałem zaproszony na uroczystą kolację razem z organizatorami i zaproszonymi zespołami do „Zajazdu Żubryn”. W przerwach między posiłkami naturalnie pojawił się śpiew, więc i ja sięgnąłem po cymbały.
| W „Zajeździe Żubryn”. Do cymbałów tańczą tancerze z zespołu „Sudonia” z Kazlų Rūda |
| Spontaniczny duet – Józef Luty i Piotr Krupski |
Kilka dni na Suwalszczyźnie
Mój pobyt w tych stronach trwał kilka dni. Państwo Murawscy, którzy przyjęli mnie pod swój dach w Postawelku, poświęcili mi mnóstwo czasu i zjeździli ze mną wiele kilometrów, pokazując najpiękniejsze zakątki regionu. W ich stronę kieruję moje najserdeczniejsze podziękowania za wielką gościnę i pomoc.
| Postawelek |
| Z Panem Józefem Murawskim na zabytkowych mostach w Stańczykach |

