Pan Józef Murawski przesłał mi cenne, archiwalne fotografie przedstawiające mojego dziadka, Józefa Krupskiego, oraz mojego brata ciotecznego, Andrzeja Zajko. Zdjęcia te dokumentują ich występy na scenie i pobyt na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym w 1989 roku. Składam panu Józefowi serdeczne podziękowania za te niezwykłe pamiątki. Dla naszej rodziny to poruszający zapis chwili – był to bowiem drugi raz w historii tego festiwalu, kiedy dziadek i Andrzej tam wystąpili, dzieląc się ze słuchaczami tradycją wileńską.
![]() |
| Józef Krupski na festiwalowej scenie |
![]() |
| Andrzej Zajko podczas swojego występu |
![]() |
| Pamiątkowe zdjęcie |
Józef Murawski – regionalista i strażnik tradycji Pogranicza
Postać darczyńcy, pana Józefa Murawskiego, jest niezwykle zasłużona dla ocalenia autentycznego folkloru muzycznego, tanecznego oraz obrzędowości obszaru kulturowego pogranicza polsko-litewskiego. Od urodzenia mieszka we wsi Postawelek na północnej Suwalszczyźnie. Jest absolwentem Technikum Rolniczego im. gen. Ludwika Michała Paca w Dowspudzie oraz właścicielem kilkunastohektarowego gospodarstwa rolnego. Pochodzi z rodziny słynącej od pokoleń z dobrych śpiewaków, a pasję do zbierania starych pieśni i zgłębiania tradycji rozwijał już od dzieciństwa.
Jego wieloletnia działalność kulturalna i społeczna obejmuje wiele kluczowych inicjatyw:
Działalność zespołowa i animacja kultury: Od 1971 roku śpiewa w chórze kościelnym w Becejłach. W 1981 roku był współzałożycielem zespołu ludowego „Pogranicze” w Szypliszkach, którego kierownikiem został w 1987 roku. W 1988 roku założył dziecięcą grupę „Małe Pogranicze”, a w 1992 roku powołał do życia sekcję taneczną. Od grudnia 1986 roku pracuje jako instruktor ds. folkloru w Gminnym Ośrodku Kultury w Szypliszkach.
Rekonstrukcja strojów i badania naukowe: W 1987 i 1994 roku współorganizował rekonstrukcje lokalnych strojów subregionalnych we współpracy z Barbarą Kaznowską z Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Brał również czynny udział w badaniach etnomuzykologicznych i etnochoreologicznych prowadzonych przez Uniwersytet Warszawski (1986) oraz UMCS w Lublinie (1992, 1995).
Współpraca regionalna i międzynarodowa: Od ponad dwudziestu lat ściśle współpracuje z Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie. Od 1989 roku rozwija bliskie kontakty z zespołami na Litwie (w tym prowadząc badania nad polskim repertuarem w parafii Lubowo), a od lat 90. współpracuje partnersko z placówkami i grupami z obwodu kaliningradzkiego, Białorusi oraz Łotwy.
Funkcje w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych: Od 1997 roku jest członkiem STL. Od 2001 roku pełni funkcję Prezesa Oddziału Suwalskiego STL, zasiada w Zarządzie Głównym tej organizacji oraz jest wieloletnim pełnomocnikiem ds. kontaktów ze Związkiem Twórców Ludowych Litwy.
Praca społeczna: W latach 1984–2007 pełnił funkcję sołtysa wsi Postawelek. Był radnym gminy Szypliszki (1990–1994), współzałożycielem lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej (1985) oraz członkiem Komisji Kultury przy Związku OSP.
Józef Krupski – wileńskie korzenie i powrót do muzyki
Mój dziadek, Józef Krupski, był wybitnym cymbalistą reprezentującym styl wileński. Od najmłodszych lat zdradzał ogromny talent muzyczny. Sztuki gry na cymbałach wileńskich uczył się w Żaściunach pod Wilnem u swojego wuja, Stanisława Marcinkiewicza. Jako zaledwie 12-letni chłopiec był już na tyle sprawnym muzykantem, że zapraszano go do grania na lokalnych zabawach i weselach. W 1935 roku zaczął występować w duecie z harmonistą Teofilem (którego nazwisko pozostaje nieznane). Cały swój repertuar – obejmujący polki, walce, oberki, krakowiaki, kadryle, marsze oraz modne szlagiery i piosenki z lat 30. XX wieku – wykonywali wyłącznie ze słuchu. Wspólnie zagrali na około 50 weselach, głównie w okolicach Wilna.
Wojna brutalnie przerwała tę aktywność. Józef Krupski wziął udział w kampanii wrześniowej 1939 roku. W 1940 roku ożenił się z Janiną Sokołowską (doczekali się czterech synów i dwóch córek), a w 1942 roku został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec, gdzie pracował w fabryce Opla. Po zakończeniu wojny losy rzuciły go na krótko do Elbląga, jednak na stałe osiedlił się w Kętrzynie, wiążąc swoje życie zawodowe na wiele lat z kętrzyńskimi zakładami odzieżowymi „Warmia”.
Przez długie powojenne dekady dziadek nie grał, ponieważ nie posiadał własnego instrumentu. Muzyka powróciła do jego życia dopiero w 1982 roku, kiedy przeszedł na emeryturę i postanowił własnoręcznie zbudować cymbały. Drewno na pudło rezonansowe pozyskał ze starej, drewnianej skrzyni należącej do jego babci, kołki do naciągania strun wykonano w kętrzyńskiej cukrowni, a same struny zakupił mu znajomy. Początkowo grał w zaciszu domowym, dla relaksu i podczas imieninowych spotkań. W 1983 roku postanowił jednak przekazać swoje dziedzictwo dalej i zaczął uczyć gry swojego wnuka, Andrzeja.
Andrzej Zajko – muzyczny geniusz młodego pokolenia
Andrzej rozpoczął naukę gry na cymbałach pod okiem dziadka w wieku zaledwie 5 lat, wykazując od samego początku wybitne predyspozycje. Wrodzony talent połączył później z profesjonalną edukacją muzyczną, kończąc w 1993 roku klasę fortepianu w Państwowej Szkole Muzycznej w Giżycku, co dało mu doskonałe, wszechstronne przygotowanie muzyczne.
Andrzej wyrósł na jednego z czołowych i najbardziej cenionych cymbalistów młodego pokolenia. Przekazywał wiedzę jako instruktor w Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie, ucząc kolejne osoby, oraz regularnie koncertował w kraju i za granicą – m.in. na Litwie, Białorusi i w Wielkiej Brytanii. W 1997 roku jego muzyka zyskała nowy wymiar, gdy dołączył do folkowej formacji „Berklejdy”. Wniósł do zespołu brzmienie cymbałów, które świetnie wpisało się w nowoczesne aranżacje grupy. W maju 1998 roku wspólnie wydali znakomity album zatytułowany „Muzyka nasłuchana”. Niestety, tę dynamiczną karierę i życie młodego wirtuoza przerwał śmiertelny wypadek w 1998 roku w Giżycku.
Wspólne sukcesy na festiwalu w Kazimierzu Dolnym
Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym to najważniejsze i najbardziej prestiżowe wydarzenie folklorystyczne w Polsce, którego celem jest ochrona i prezentacja autentycznej muzyki ludowej. Dla duetu dziadek i wnuk, festiwal ten stał się miejscem wielkich triumfów.
W czerwcu 1988 roku niespełna 10-letni Andrzej wystąpił z dziadkiem w Kazimierzu po raz pierwszy, zdobywając prestiżową I nagrodę w konkursie „Duży-Mały” (Mistrz-Uczeń). Na tym samym festiwalu Józef Krupski zdobył solo również I miejsce.
Rok później, w 1989 roku, powrócili na kazimierską scenę, by zaprezentować wileńskie melodie po raz drugi – to właśnie z tego występu pochodzą pamiątkowe fotografie przekazane przez pana Murawskiego.
Samodzielną pozycję Andrzeja w świecie muzyki tradycyjnej potwierdził XXX Festiwal w Kazimierzu w 1996 roku, gdzie jako niespełna 18-latek wywalczył II nagrodę w niezwykle wymagającej, głównej kategorii dorosłych seniorów-instrumentalistów.
Ocalone nagrania i dziedzictwo dźwiękowe
Wspólna działalność festiwalowa Józefa Krupskiego i Andrzeja Zajko (obejmująca również występy podczas Suwalskiego Jarmarku Folkloru w Węgorzewie czy Turniejów Instrumentalistów Ludowych w Gryfinie) pozostawiła po sobie trwały ślad w polskiej etnomuzykologii. Ich wspólne oraz solowe wykonania zostały zarejestrowane i są pieczołowicie przechowywane w najważniejszych archiwach fonograficznych w kraju.
Udostępnione przez pana Józefa Murawskiego zdjęcia z 1989 roku stanowią bezcenne dopełnienie tego archiwum, przypominając o sile międzypokoleniowego przekazu, który łączy badaczy i twórców z różnych regionów Polski.



