Renowacja cymbałów węgierskich. Drugie życie instrumentu w pracowni Artura Jachimowicza

Cymbały kojarzą się w Polsce głównie z tradycją ludową i niewielkimi instrumentami przenośnymi. Wystarczy jednak spojrzeć na południe Europy, by zobaczyć zupełnie inne podejście do konstrukcji tego instrumentu. Węgierski cimbalom to potężna, koncertowa konstrukcja, która wymaga nie tylko sporej przestrzeni, ale też dużej wiedzy przy konserwacji i naprawach.

Niedawno do pracowni budowniczego Artura Jachimowicza trafił ciekawy egzemplarz takiego instrumentu. Zanim jednak przejdziemy do samej renowacji, warto przyjrzeć się, czym właściwie są cymbały węgierskie i czym różnią się od naszych rodzimych odmian.

Krótka historia: Od wiejskich karczm do sal koncertowych

Pierwsze wzmianki o obecności cymbałów na Węgrzech pochodzą z XVI wieku. Przez kilkaset lat był to prosty instrument używany głównie przez muzykantów ludowych. Przełom nastąpił w XIX wieku w Budapeszcie za sprawą konstruktora Vencela Józsefa Schundy.

Schunda zaprojektował dużą, stacjonarną wersję koncertową. Instrument otrzymał ciężką obudowę, stabilne nogi oraz wbudowany mechanizm tłumiący. Dzięki tej reformie cymbały węgierskie szybko weszły do muzyki klasycznej i operowej. Korzystali z nich między innymi:

  • Ferenc Erkel – wprowadził je do oper Bánk bán oraz Dózsa György,
  • Franz Liszt – wykorzystał ich brzmienie w orkiestrowych aranżacjach rapsodii,
  • Béla Bartók i Zoltán Kodály – uczynili z nich ważny element kompozycji łączących muzykę akademicką z węgierskim folklorem.

Dawniej, obok dużych modeli koncertowych istniały też małe, mobilne cymbały (kiscimbalom), używane na wiejskich zabawach. Z czasem jednak ta mniejsza odmiana zanikła. Dziś cimbalom pozostaje sercem węgierskich kapel ludowych oraz tradycyjnych zespołów romskich.

Jak budowane są cymbały węgierskie?

Węgierski cimbalom to instrument w pełni chromatyczny o bardzo szerokim zakresie dźwięków (od C2 do A6). Co ciekawe dla muzyków, profesjonalne modele mają jednolicie usystematyzowany układ strun i dźwięków.

Najważniejszą różnicą techniczną w porównaniu do polskich cymbałów tradycyjnych (np. rzeszowskich czy wileńskich) jest pedał tłumiący. Działa on bardzo podobnie do lewego pedału w fortepianie – pozwala wyciszać drgające struny. Ze względów akustycznych mechanizm ten nie obejmuje jednak najwyższego rejestru: dźwięki w przedziale od G5 do A6 pozostają nietłumione (wyjątkiem jest dźwięk G#5, który systemowi tłumienia nadal podlega).

Kim jest Artur Jachimowicz?

Za opisywaną renowację odpowiada Artur Jachimowicz – muzyk i budowniczy instrumentów, reprezentujący już trzecie pokolenie wykonujące ten fach. Pierwsze umiejętności zdobywał pod okiem ojca i dziadka, a następnie uczył się rzemiosła u dwóch lutników w Zakopanem, naprawiając i budując skrzypce, wiolonczele oraz kontrabasy.

Z czasem, po doświadczeniach z instrumentami smyczkowymi i fortepianami, wypracował własną specjalizację w cymbałach. Do tej pory wybudował ich już około 130. W swoich pracach łączy tradycyjne wzorce z rozwiązaniami technicznymi stosowanymi w fortepianach i skrzypcach. Przygotowanie materiału, wykonanie i nastrojenie jednego instrumentu zajmuje mu około dwóch miesięcy.

W swojej pracowni – zwanej potocznie „cymbałownią” – realizuje zamówienia dla szkół muzycznych, muzeów, ośrodków kultury oraz prywatnych pasjonatów z Polski i świata (jeden z jego instrumentów trafił nawet do Bangkoku).

Droga instrumentu: Z Węgier przez Holandię do Krakowa

Egzemplarz, który trafił do naprawy, ma za sobą długą trasę. Instrument został zbudowany na Węgrzech, skąd po latach trafił do Holandii. To właśnie tam wypatrzył go i odkupił Artur Jachimowicz.

Cymbały spędziły w pracowni pół roku. W tym czasie instrument przeszedł pełny przegląd techniczny, naprawę elementów konstrukcyjnych oraz modyfikacje wykonane zgodnie z życzeniem klienta. Odnowiony instrument pojechał najpierw do Katowic, a ostatecznie trafił do nowego właściciela w Krakowie, gdzie służy do dziś.

Galeria: Przed i po renowacji

Poniżej można zobaczyć zestawienie zdjęć pokazujących stan cymbałów w momencie zakupu oraz efekt końcowy po pracach naprawczych i wykończeniowych.

Udostępnij

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nowości z cymbaly.com.pl

Zapisz się, by otrzymywać wieści ze świata cymbałów.

Please wait...

Dziękujemy za zapisanie się.

Przewijanie do góry